"Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej

Opublikowano w grupie Poland
Rozpoczynamy wyjątkową serię materiałów o Ukraińcach, którzy stracili pracę z powodu rosyjskiej inwazji. Osoby te zaczęły uczyć się języka Java dzięki programowi darowizn od użytkowników CodeGym. "Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej - 1

"Z powodu wojny straciłam plan A i plan B, teraz Jawa jest moim planem C".

Kristina Illarionova, lat 25, pochodzi z Kramatorska, miasta w obwodzie donieckim, liczącego prawie 150 tys. mieszkańców. Kramatorsk stał się centrum regionu po tym, jak Rosjanie rozpoczęli inwazję w 2014 roku i zajęli Donieck. Dla Kristiny nie było więc "nic nowego" w tym, co wydarzyło się w lutym tego roku na Ukrainie. Była częściowo przygotowana na wojnę na pełną skalę — ale nie na utratę obu swoich miejsc pracy. Teraz przebywa w Kijowie, uczy się języka Java i ma nadzieję rozpocząć nową karierę w branży IT.

"W tej wojnie nie ma dla mnie nic nowego".

Dorastałam w Kramatorsku, w prywatnym domu oddalonym o 5 km od lotniska wojskowego. Po tym, jak Rosjanie weszli na ukraińską ziemię w 2014 r., na nasze podwórko spadły dwie rakiety. Pamiętam tę datę, 2 lipca, bardzo żywo. Mój pies został zabity, ja i moi rodzice siedzieliśmy dwa dni na samym dole domu, potem ewakuowano nas do Mariupola. Teraz brzmi to dziwnie, ale Mariupol był wtedy bezpiecznym miejscem... Kiedy zakończyła się aktywna faza inwazji, wróciliśmy do domu. "Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej - 2

Plac Centralny w Kramatorsku. Ostatni dzień, kiedy stał tam pomnik Lenina.

W 2015 r. skończyłam szkołę średnią i przeprowadziłam się do Kijowa. Zawsze chciałam tu mieszkać i studiować na uniwersytecie. Podziwiam to miasto; jest ono w 100% moje. Dlatego, gdy wybuchła wojna, postanowiłam, że nie wyjadę. Zdawałam sobie sprawę z konsekwencji tej decyzji. Oglądałam wszystkie wiadomości i znałam wszystkie możliwe scenariusze dla Kijowa. Mimo to czułam się lepiej, pozostając w swoich własnych czterech ścianach. Moja mama pojechała z moim młodszym bratem do Bułgarii. Jednak tata nie chciał opuścić Kramatorska, mimo że w pobliżu toczyły się walki. Mogę go zrozumieć, włożył tyle wysiłku w nasz dom. A teraz musi cały czas siedzieć w na samym dole w domu, podczas gdy moje rodzinne miasto jest niszczone przez Rosjan.

Pracoholik bez pracy

Przed wojną byłam redaktorem telewizyjnym w jednym z ukraińskich kanałów informacyjnych. Ukończyłam dwa kierunki studiów — dziennikarstwo i PR — i choć nie mogłam znaleźć pracy w PR, udało mi się dostać do mediów. "Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej - 3

Mój ostatni dzień pracy w telewizji.

Po 24 lutego prawie wszystkie stacje telewizyjne zwolniły większość pracowników. W naszej firmie pracę straciło 60% osób, w tym ja. A kierownictwo już zapowiedziało kolejne zwolnienia. Reszta ludzi musi pracować więcej za 30% pensji. W dzisiejszych czasach na Ukrainie nie mamy różnorodnych programów telewizyjnych. Jest jeden maraton telewizyjny, a wszystkie sieci nadają te same treści. Nie ma więc potrzeby, aby tworzyło je wiele dużych zespołów. Szczerze mówiąc, nie jestem nawet pewna, czy po zakończeniu wojny taka potrzeba będzie istniała. Moim zdaniem wiele sieci zdecyduje się na optymalizację kosztów i prawdopodobnie nie będą potrzebowały tych wszystkich ludzi, których wcześniej zatrudniały. Bardzo lubiłam swoją pracę! W czasie pandemii często musieliśmy pracować długo, nawet po północy. Czułam się przeciążona, ale jednocześnie spełniona. Byłam szczęśliwym pracoholikiem :) Cóż, wojna zmieniła wszystko. Uważam, że w życiu trzeba mieć plan A i plan B. Dlatego w każdy weekend pracowałam też jako barman w centrum sztuki. Żeby nie trzymać wszystkich jajek w jednym koszyku. Z jednej strony wojna udowodniła, że miałam rację. Z drugiej strony okazało się, że nie wystarczy mieć tylko dwa koszyki. "Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej - 4

Za barem.

Straciłam najpierw plan A, a potem plan B. Miejsce, w którym znajduje się nasz bar, stało się obiektem o znaczeniu strategicznym. Nie ma tam więc dla mnie pracy. Teraz wciąż wydaję swoje oszczędności i zrozumiałam, że nadszedł czas na plan C.

Mój plan C

W ciągu ostatnich dwóch lat zauważyłam, że coraz więcej osób z różnych branż przechodzi na informatykę. Modelki, blogerki i inni profesjonaliści zaczęli uczyć się kodowania i zarabiać przyzwoite pieniądze. Dla mnie informatyka zawsze wyglądała jak inna planeta. Ale skoro moja przyjaciółka, która jest modelką, może sobie poradzić, to dlaczego ja nie mogę? "Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej - 5

Jestem teraz wolontariuszem w Kijowie.

Już wcześniej miałam takie myśli, ale nie działałam zgodnie z nimi. Może brakowało mi motywacji albo czułam się zbyt komfortowo z moimi dwoma planami. Ale po tym, jak straciłam obie prace, mój przyjaciel zaproponował mi udział w kursie CodeGym. Firma właśnie zaczęła zbierać datki, aby zapewnić Ukraińcom, którzy stracili pracę, darmowe subskrypcje. Moja przyjaciółka powiedziała, że to doskonały moment i doskonała okazja, by nauczyć się Javy, a ja ostatecznie zgodziłam się z nią. Teraz powoli zanurzam się w programowanie. Nie mogę powiedzieć, że jest to dla mnie łatwa nauka. Powodem nie jest złożoność kursu, ale stres, którego wszyscy doświadczamy. W Kijowie jest teraz o wiele bezpieczniej niż dwa miesiące temu. Mimo to trudno tu mówić o normalnym życiu. Wyobraźcie sobie piękną wiosnę, ciepłą pogodę i syreny przeciwlotnicze, które mogą wyć w każdej chwili. Nie mogę oglądać filmów ani czytać książek, ale staram się uczyć. Znam wiele osób, które od 24 lutego straciły pracę. Z tego, co widzę, jedynymi, którzy mają się dobrze, są informatycy. Ich projekty nie zostały zamknięte, nadal pracują i otrzymują wynagrodzenie. Ja też chcę mieć stabilną przyszłość. Jasne, rozumiem, że to może potrwać i nie będzie łatwe. Czasami muszę przeczytać lub obejrzeć materiał kilka razy, żeby go w końcu zrozumieć. Bardzo się cieszę, że platforma pozwala na wybór formy lekcji! Ja wolę opowiadanie, więc wybrałam tę opcję. Jestem dość zmotywowana i gotowa poświęcić kilka lat na zmianę swojej kariery. W międzyczasie, oprócz nauki, część mojego czasu zajmuje wolontariat na rzecz World Central Kitchen. Organizacja ta podpisuje umowy z restauracjami, które gotują gorące posiłki dla potrzebujących. Jestem wolontariuszką w jednej z takich restauracji. Codziennie wydajemy ponad 1500 porcji dla osób starszych, członków Wojsk Obrony Terytorialnej itp. Jest szansa, że niektórzy wolontariusze zaczną otrzymywać wynagrodzenie. Dla mnie jest to szansa na zarobienie przynajmniej trochę pieniędzy w czasie studiów. Nie mam nadziei na powrót do mojej poprzedniej pracy w telewizji. Telewizja była moim marzeniem, ale może czas spełnić nowe? "Straciłam plan A i plan B z powodu wojny, a teraz Java jest moim planem C": historia Kristiny, która straciła pracę z powodu inwazji rosyjskiej - 6
Komentarze
TO VIEW ALL COMMENTS OR TO MAKE A COMMENT,
GO TO FULL VERSION