CodeGym /Kursy /C# SELF /Ilustracyjna lekcja życiowa: konkurencja i prawdziwy sukc...

Ilustracyjna lekcja życiowa: konkurencja i prawdziwy sukces

C# SELF
Poziom 5 , Lekcja 0
Dostępny

Najlepsze — wróg dobrego

Life Lesson

Kiedy przekwalifikowujesz się na profesjonalnych programistów z innych branż, zauważasz ciekawą cechę. Ludzie, którzy już gdzieś pracowali, bardzo chętnie się przekwalifikowują. Im dłużej pracowali poza IT, tym bardziej się angażują. A studenci czasami po prostu odpuszczają.

Rozmawiając z obiema grupami, można zauważyć, że studenci do ostatniej chwili wierzą w "magiczne zatrudnienie", które czeka ich zaraz po ukończeniu studiów. A dla tych, którzy jeszcze nie zdjął różowych okularów ...

Przewodnik po realnym świecie

Każdy z nas ma potrzeby. Potrzebę rodziny, przyjaciół, domu, pracy, hobby, ... Ale teraz chciałbym porozmawiać o jednej z najważniejszych i zawsze aktualnych potrzeb — chęci dobrze żyć i dobrze zarabiać.

Ta potrzeba jest u większości ludzi. I prawie każdy stara się ją zaspokoić przez pracę, zawód i karierę. I wydaje się to całkiem logiczne, osiągając ten cel przez rozwój zawodowy i samorealizację. Kto z nas nie chciałby zostać wysokiej klasy specjalistą, profesjonalistą międzynarodowego poziomu: uznanie, szacunek, wysokie dochody, duże możliwości — brzmi świetnie.

A jaki jest plan działania u tych wszystkich milionów i miliardów przyszłych wysokiej klasy pracowników? Dość często wygląda on tak: kończysz szkołę, przygotowujesz się do uniwersytetu, dostajesz się na studia, uczysz się, kończysz studia, znajdujesz dobrą pracę, pracujesz, robisz świetną karierę, idziesz na zasłużony odpoczynek.

Ten plan wydaje się poprawny, ale tak nie jest. Poprawny plan różni się od niepoprawnego tym, że prowadzi do celu, a nie prowadzi.

Opisany powyżej plan pomija tyle elementów z życia, że trudno go nazwać: prymitywnym, przestarzałym czy po prostu błędnym. Czego nie bierze pod uwagę ten "najbardziej powszechny plan sukcesu na świecie"? Konkurencji...

Konkurencja

Competition

1. Zwycięzca dostaje wszystko

5% najlepszych specjalistów dostaje 50% wszystkich pieniędzy. 20% najlepszych specjalistów dostaje 80% wszystkich pieniędzy.

Niektóre firmy szukają sobie lepszego pracownika, a inne — tańszego. Pierwsze nie boją się przepłacić, ale chcą dostać to, co najlepsze za pieniądze, które mają. Drugie chcą zapłacić jak najmniej za minimalną jakość, która ich zadowoli.

Competition Graph

Rozpoczniesz swoją karierę/profesjonalną drogę od skrajnie lewej części wykresu. A najlepiej jest znaleźć się w skrajnie prawej części. Czeka cię długa droga. Musisz jak najszybciej przeskoczyć choćby do jej prawej połowy. Specjalista z prawej strony wykresu różni się od specjalisty z lewej strony doświadczeniem, i to jakościowym doświadczeniem.

Podczas gdy jesteś w lewej połowie, liczba takich specjalistów jak ty na rynku pracy jest znacznie większa niż popyt na nich. To rynek pracodawcy. I musisz konkurować z innymi, takimi jak ty, o najgorsze stanowisko.

Ale gdy zdobędziesz wystarczająco doświadczenia i przejdziesz do prawej połowy, zasady się zmieniają. Popyt zaczyna przewyższać podaż, a wynagrodzenia rosną. 5 lat dobrego doświadczenia może przełożyć się na dziesięciokrotny wzrost pensji. Więc myśl, obserwuj i ucz się.

Jeszcze lepiej — dołącz do 5% najlepszych specjalistów. Wtedy twoje wynagrodzenie będzie ograniczone tylko zasobami finansowymi twoich klientów/pracodawców. Chce zatrudnić najlepszego — niech płaci najlepiej. Jak na aukcji.

Inteligentny i pracowity człowiek jest w stanie wejść do 20% najlepszych specjalistów w ciągu 5 lat. A w kolejnych 5 lat — do 5% najlepszych. Tu oczywiście trzeba dużo się dokształcać i często zmieniać pracę. Czasami nawet pracować ponad siły.

Nie trzeba jednak pracować długo i dużo. Najlepszy specjalista nie robi więcej pracy — on robi pracę lepiej. Lepszą od wszystkich. Dlatego nie można go zastąpić dziesięcioma przeciętnymi pracownikami.

Jeśli w wyborach prezydenckich uzyskałeś 48% głosów, a drugi kandydat 47%, nie otrzymałeś większościowego poparcia, nie pokonałeś swojego konkurenta dwukrotnie. Przegoniłeś go o jeden, tylko jeden procent! Ale zostaniesz prezydentem i dostaniesz wszystko, a on zostanie nikim i nic nie dostanie.

2. Przegrany nic nie dostanie

Loser gets nothing

Jeśli już studiowałeś na uniwersytecie, to pewnie spotkałeś się z sytuacją, gdy bierze się 200 osób, a chętnych na studia jest 2000. Z 1000 kandydatów, przy konkurencji 10 na miejsce, studentami zostanie tylko 100, reszta 900 nic nie dostanie.

Jak myślisz, co się stanie, gdy skończysz studia i zaczniesz szukać pracy? Konkurencja wzrośnie wielokrotnie!

Załóżmy, że kończysz w tym roku wydział prawa w Berlinie. Niech w Berlinie jest tylko 10 uczelni, które razem rocznie wydają 1000 prawników. Na rynku są dwie oferty z wynagrodzeniem 80 000$ rocznie, 8 ofert z 40 000$, i trzydzieści ofert w instytucjach publicznych z 20 000$.

Rozczarowanie 1: 1000 "prawników" i tylko 40 ofert. To znaczy, że tylko 40 z 1000 prawników dostanie pracę w zawodzie, a reszta 960, po 5 latach nauki na studiach, pójdzie pracować jako "menedżerowie ds. sprzedaży".

Rozczarowanie 2: Jesteś jednym z 40 najlepszych absolwentów prawa, jakie masz szanse na pracę? Znacznie mniejsze niż 100%, bo są jeszcze układy, rodzinna znajomość, zatrudnienie przez znajomości itd. Większość z tych 40 ofert zajmą synowie, siostrzeńcy i wnuki top menedżerów tych firm.

Rozczarowanie 3: Jesteś najlepszym absolwentem swojego roku, ale nie masz jeszcze praktycznego doświadczenia. A na dobre stanowiska na rynku będą się ubiegać osoby, które już 3-5 lat pracują w zawodzie. Zbudowały sobie reputację, nawiązały kontakty. Więc może trzeba zacząć od najniższych stanowisk.

Rozczarowanie 4: Będziesz musiał pracować około 3 lat na "bezpłatnych" stanowiskach, zdobywając doświadczenie, równocześnie się dokształcając, i dopiero wtedy będziesz mógł konkurować o dobre stanowiska z perspektywą, cennym doświadczeniem i wysoką pensją. To właśnie ten etap powinien był się odbywać na studiach. Ale jeśli studiowałeś na zwykłym uniwersytecie, to teraz musisz to zrobić sam.

3. Nie masz nic

You have nothing

Wszystko, co masz — to dyplom, a w większości przypadków on nie jest wart papieru, na którym jest wydrukowany, w oczach twojego przyszłego pracodawcy. Najczęściej pracodawca zna "prawdziwą wartość" twojego dyplomu i jego mikroskopijną użyteczność w porównaniu z rzeczywistym doświadczeniem.

Masz wyższe wykształcenie? A kto go nie ma? Bardzo dużo ludzi ma wyższe wykształcenie. To nic nie gwarantuje. To jak zaświadczenie, że nie jesteś głupi, i tyle. Żadne supernowoczesne umiejętności nie są wytwarzane przez uczelnie. Zazwyczaj w ciągu roku na prawdziwej pracy uczysz się tyle, ile przez 4 lata na studiach. Takie jest życie, chcesz tego czy nie.

Komentarze
TO VIEW ALL COMMENTS OR TO MAKE A COMMENT,
GO TO FULL VERSION