1. Firmy produktowe
W branży IT jest mnóstwo różnych firm, i nie ma wyraźnych granic. Duże firmy często zajmują się bardzo wieloma rzeczami, z których niektóre to na pewno IT, a inne na pewno nie. Firmę uważa się za IT-ową, jeśli większość jej przychodów pochodzi z IT-products. Albo po prostu posiada kilka dużych, znanych IT-products.
W branży IT co roku pojawiają się, rosną i umierają (no bo jakże by inaczej) tysiące firm. Cel założycieli — sprawić, żeby firma nie umarła, a wyrosła na tyle duża, żeby jej akcje można było handlować na giełdzie. Po co to wszystko?
Jeśli firma zrobi IPO (wejdzie na giełdę), to założyciele mogą nie sprzedawać akcji (i płacić duże podatki), a na przykład wziąć kredyt pod zastaw akcji, zostawiając akcje u siebie. Albo wypłacać pracownikom część pensji w gotówce, a drugą część — w akcjach.
Można premiować top management akcjami za świetne wyniki. Można nawet wykupić konkurentów za akcje — bardzo opłacalny sposób na przejęcie niebezpiecznych, ale jeszcze małych konkurentów. Pracownikom też bardzo opłaca się dostawać pensję w akcjach. Po pierwsze, to oszczędność na podatkach, po drugie — można się bardzo wzbogacić.
2. Nowoczesne IT-products
Firmy IT szybko rosną na pieniądze od inwestorów. Inwestorom ogólnie podoba się, gdy firmy szybko rosną. „Możesz nawet nie zarabiać — tylko rośnij” ©. „Zbierz 100M użytkowników, a potem się zastanowimy, jak na nich zarabiać”.
Jak mówi przysłowie: „Ludzie + technologia pokonają ludzi bez technologii”, a „Biznesmen + inwestycje pokonają biznesmena bez inwestycji”. Najważniejszy jest wzrost. Bardzo szybki wzrost.
3. Współczesny development
Firmy muszą szybko rosnąć, produkty — szybko zdobywać użytkowników, a zespół? Zespół musi ciągle dodawać nowe feature’y do produktu.
50 lat temu, gdy development software dopiero się rodził, był traktowany jak budowa. Najpierw był etap analizy wymagań, potem projektowanie, potem development, testy, i dopiero potem produkt trafiał do klientów. Od początku developmentu do pierwszego klienta mijało 5 lat. Teraz jest inaczej.
Nowoczesny development to ciągłe eksperymenty. Duże firmy ciągle testują nowe feature’y. Nowe wersje produktów wychodzą co miesiąc, co tydzień albo nawet codziennie.
Prześcignął to Facebook, który wypuszcza kilkadziesiąt nowych „feature’ów” każdego dnia. Każda taka feature jest pokazywana 1% użytkowników, potem automatycznie analizowana reakcja użytkowników. Jeśli użytkownikom się podoba, pokazywana jest już 10%, i tak dalej.
Oczywiście, taki sposób dodawania nowych feature’ów wymaga zupełnie innego podejścia do developmentu software, niż to było kiedyś.
GO TO FULL VERSION